Siemanko,
Dziś troche o tym co robie całe dnie. W wielkim skrocie – NIC.
Wszystkich zajęcia się już rozpoczeły, wszyscy uczęszczają na swoje kursy a ja czekam do piątku kiedy będę miał intro, a potem to już tylko dwa razy w tygodniu na uczelnie.Często szukam też filmów w sieci bo transfer jest elegancki, wszysko się zasysa cacy tylko ja już miejsca na dysku nie mam
Poza zajęciami na uczelni, szukaniem w necie filmów których się nie wiedziało albo nie miało czasu obejrzeć jest jeszcze życie towarzyskie, które przy obecnej tu pogodzie jest bardzo wskazane aby prowadzić. Tak więc po kilku wieczorach moge szczerze powiedzieć że mam swoją magiczną grupke w sklad której wchodzą austryjacy, niemcy, polko-niemka, bułgar, francuski, hiszpan, polka, koreanka, chinka, belgijka, brazylijczyk, kanadyjki i amerykanka. Ludzie Ci są niesamowici. Mieliśmy okazje bawić się w swoim gronie przez ostatni tydzień (wczoraj zrobiłem sobie małą przerwe bo poczulem się zmęczony i zabraklo mi sił). Oczywiście bawimy się zazwyczaj na mieście lub w akademiku ale ostatnio after party w moim małym mieszkanku też się działo.
Niedługo zaprezentuje Bart’s Crib.Mam nadzieje że wkrotce będę mógł publikować zdjęcia na swojej stronce. Póki co zapraszam na facebook’a…spadam rachunki zapłacić
see yeah in the pit…
Bart